Grupa V

Rozmawiamy z dziećmi o emocjach część II

OPOWIADANIE-„ Wstyd” Olga Masiuk

 Marta i Jacek mieli wspólny pokój. Jacek był starszy od Marty, więc wdrapywał się na górne posłanie ich piętrowego łóżka. Marta nie lubiła się tam wspinać, mówiła, że za bardzo trzeba się odrywać od ziemi.

 Tego dnia na kolację przyszła babcia Agata. Marta i Jacek uwielbiali wizyty babci, ponieważ była bardzo wesoła i zawsze przynosiła jakiś drobny upominek. Najczęściej czekoladowy, a Jacek uwielbiał czekoladę we wszystkich postaciach. Tym razem babcia wyciągnęła z torebki dwa jajka -niespodzianki. Jacek od razu odpakował swoje jajko i wepchnął do buzi czekoladkę. Potem zabrał się do wydobywania zabawki. Jakże wielkie było jego rozczarowanie, kiedy z plastikowego pojemniczka wyłoniła się żółta figurka skrzata, którą już miał w swojej kolekcji.

 – Marta, otwórz swoje – poprosił siostrę.

– Nie chcę teraz – odpowiedziała Marta.

– Ale ja mam już dwa takie skrzaty – poskarżył się Jacek i łzy niemal stanęły mu w oczach.

 – A czy twoi koledzy z przedszkola także zbierają figurki? – spytała babcia. – Zapytaj któregoś z nich. Może nie ma skrzata, a ma za to dwie takie zabawki, jakich ty nie masz.

 Jackowi rozjaśniła się buzia. Rzeczywiście, można tak zrobić. A Marta niech sobie swoje jajko otworzy, kiedy chce. Babcia Agata potrafi dobrze doradzić.

 Kolacja, jak zwykle, była bardzo wesoła. Babcia opowiadała o swoich przygodach z dzieciństwa, a potem o tym, jak tata był mały. Tata, jak zwykle, protestował i zapewniał, że nigdy nie dostał w szkole dwójki, na rowerze umiał jeździć od urodzenia i to nieprawda, że przestraszył się wiewiórki w parku.

 Kiedy babcia się pożegnała, było bardzo późno i mama kazała dzieciom szybko myć się i kłaść spać. Marta poszła pierwsza do łazienki, a potem zwinęła się w kłębek na swoim dolnym piętrze łóżka. Gdy Jacek odkładał na półkę zdjęcia, które pokazywał babci przy kolacji, Marta już smacznie spała, przytulona do swojego misia.

 Chłopiec szybciutko umył zęby. Kiedy wracał z łazienki przez jadalnię, jego wzrok przyciągnęło czekoladowe jajko­‍?niespodzianka, które Marta zostawiła na stole. Rozejrzał się. Mama była w kuchni, słychać było lecącą z kranu wodę, więc zmywała naczynia. Tata poszedł na wieczorny spacer z psem. Nikt nic nie mógł zobaczyć...

 Rano Jacka obudził płacz Marty.

 – Gdzie moje jajko?! – zawodziła tak bardzo, że za chwilę cała rodzina – jej przedstawiciele ludzcy i jej przedstawiciel pies – zbiegli się w jadalni.

 – Nie ma jajka, a wczoraj tu je zostawiłam – lamentowała Marta. – Śniło mi się, że je jem, więc chciałam to zrobić przed śniadaniem, a jajka nie ma.

 Tata schylił się i podniósł z podłogi zmięty papierek po jajku­‍?niespodziance.

 – To na pewno Murka. – Jacek wskazał bokserkę. – Już jej się zdarzyło podkradać jedzenie.

 Murka, słysząc, że o niej mowa, przechyliła łeb i zapiszczała cichutko. Mama jednak niespodziewanie powiedziała:

 – Jacku, pójdź do łazienki i umyj buzię. Zdaje się, że wczoraj nie zrobiłeś tego dokładnie. Jacek pobiegł szybko do łazienki i spojrzał w lustro. Na prawym policzku ciemna czekoladowa plamka wyraźnie wskazywała sprawcę. Jacek spuścił wzrok, bo nagle trudno mu było spoglądać w lustro. Poczuł wstyd. Zjadł po kryjomu jajko i dlatego Marta teraz płakała. Oskarżył Murkę, chociaż zawsze była wobec niego taka przyjazna. Nie mógł tego znieść. Pobiegł szybko do pokoju i przytulił się do mamy.

 – Teraz oboje będziemy czekoladowi – powiedziała mama, wycierając policzek.

Tata z kolei przytulił Martę.

 – Nie płacz. Dziś kupimy ci nowe jajko.

A potem pogłaskał Jacka po głowie.

 – Kiedy się człowiek wstydzi, to znaczy, że zrobił coś złego. Wstyd to taki doradca. Podpowiada nam, jak się zachować.

 Jacek pokiwał głową.

 – Wstyd nie lubi czekolady tak mocno jak ja – powiedział.

 – A gdzie zabawka? – zapytała Marta.

 Jacek pobiegł do pokoju i przeszukał łóżko. Na prześcieradle znalazł figurkę żółtego skrzata

 

Przedstawiony problem: wstyd.

 Wiek przedszkolny jest okresem kształtowania się zrębów sytemu wartości – norm moralnych, społecznych, obyczajowych. Dzieci uczą się (dzięki wzmocnieniom: nagrodom i karom) stosowania do norm i zasad, poznając ich społeczne uzasadnienie. O znajomości norm świadczą przykre emocje odczuwane przez dziecko w sytuacji przekroczenia norm (wyrzuty sumienia), a także uczucie wstydu. Wstyd jest drogowskazem informującym, że nie należy postępować w dany sposób. Przeżywanie uczucia wstydu pomoże dzieciom zrozumieć, że trzeba „naprawić” to, co się zrobiło niewłaściwie. Odczuwany przez dziecko wstyd informuje dorosłych o tym, że system wartości dziecka zaczyna się kształtować prawidłowo. Jest to proces długotrwały i wymagający zrozumienia oraz konsekwencji w postępowaniu dorosłych w stosunku do dziecka. Pochwalenie dziecka za przyznanie się do niewłaściwego postępku, pochwalenie za jego odwagę, przytulenie i okazanie uznania wpływa pozytywnie na stopniowe uwewnętrznianie norm i zasad.

 Cele rozmowy  po przeczytaniu opowiadania: umożliwienie zrozumienia dziecku pojęcia wstydu oraz ukazanie sytuacji, w jakich go odczuwamy. Wytłumaczenie, że wstyd jest przykrym, ale bardzo potrzebnym uczuciem. Ułatwienie zrozumienia konieczności przeżywania wstydu w sytuacji, w której zrobiliśmy coś, czego nie powinniśmy robić; w sytuacji, w której komuś z naszego powodu jest smutno i dzieje mu się krzywda. Uświadomienie, że przykre uczucie wstydu przechodzi, gdy naprawimy krzywdę, gdy przyznamy się bliskim, że zrobiliśmy coś niedobrego, i gdy przeprosimy bliskie osoby. Wstyd informuje nas, jak nie należy postępować. Uświadomienie, że przeżywanie wstydu bardzo często jest konsekwencją mówienia kłamstwa. Ukazanie, że przykrość z powodu odczuwania wstydu pomaga nam przezwyciężyć lęk. Uświadomienie, że gdy nauczymy się przyznawać do robienia rzeczy niewłaściwych, stajemy się ludźmi odważnymi. Ukazanie, że rodzice czy pani w przedszkolu zazwyczaj pochwalą nas za powiedzenie prawdy i przeproszenie. Ukazanie związku między przeżywaniem wstydu a coraz lepszym postępowaniem i coraz pełniejszym rozumieniem tego, co jest dobre, a co złe.

 Cele szczegółowe rozmowy:

- Omówienie z dziećmi sytuacji, w których rodzi się wstyd. Przywołanie doświadczeń i wspomnień dzieci.

- Opisywanie uczucia wstydu.

- Uświadomienie dzieciom, że wstydzimy się tego, co zależy od nas; tego, co my niewłaściwie zrobiliśmy. Nie powinniśmy wstydzić się tego, co od nas nie zależy (wyglądu, urody, zdolności, posiadanych zabawek itp.), nie powinniśmy wstydzić się też tego, co robimy na żądanie osoby dorosłej.

- Uświadomienie dzieciom, że każdemu może zdarzyć się zrobienie czegoś niewłaściwego i wstyd właśnie o tym nam mówi.

- Uczenie dzieci umiejętności przyznawania się do zrobienia czegoś złego i przeproszenia osoby, którą skrzywdziliśmy.

- Uświadomienie dzieciom, że przyznanie się do zrobienia czegoś złego świadczy o odwadze.

Podpowiadamy rodzicom:

 Jak wykorzystać uczucie wstydu w procesie wychowania? Warto wiedzieć, że wszyscy uczymy się na swoich błędach. Błędy są sygnałem, że należy szukać innej drogi i innych sposobów działania. Koniecznością jest przekonanie dzieci, że mają prawo do popełniania błędów, bo na błędach się uczą. Gdy dziecko postąpi źle, to:

 - zaobserwujmy, czy ma poczucie wstydu, które jest oznaką posiadania wiedzy o tym, co dobre, a co złe. Jeżeli dziecko nie wie, że źle postąpiło, spokojnie wytłumaczmy mu i sprawdźmy, czy zrozumiało. Jeśli dziecko odczuwa wstyd i przeprasza, nie należy go karać, ale okazać ciepło i zrozumienie. Dziecko karane nie będzie z nami rozmawiać o trudnościach. W obawie przed karą może zacząć oszukiwać i kłamać;

 - oceniajmy zachowanie dziecka, ale nigdy samo dziecko. Dziecko powinno być przekonane, że jest kochane, że jest dla nas wartością. Zachowanie zawsze można zmienić na lepsze; y

 - nie zawstydzajmy dziecka. Powinno dorosnąć do wstydu – drogowskazu, który informuje, jak postępować.

Polecane lektury: T. Gordon, Wychowanie bez porażek, Wyd. PAX, Warszawa 1991. R.J. McKenzie, Kiedy pozwolić, kiedy zabronić, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2006

  • Data aktualizacji: 2020-09-17 10:59
  • |
  • Licznik odwiedzin: 633 235